Wspomnieniowo
Z okna mojego pokoju w mieszkaniu przy ul. Morskiej widziałem pomost, peron SKM i panoramę stoczniowych dźwigów. Z roku 70 pamiętam tylko odgłosy strzałów i helikopterów, oraz ludzi biegnących ul. Morską (wtedy Czerwonych Kosynierów) chowających się w klatkach. Później pamiętam zadymioną stacje SKM i czołgi, ale to już było parę lat później jak Wajda kręcił Człowieka z żelaza. Potem przebudowali pomost i pomyślałem sobie, że nikt już nie nakręci prawdziwego filmu o tamtych czasach. Potem zbiórki alarmowe z obowiązkową lekcja historii, słuchanie nagrań milicyjnych radiostacji z tamtego okresu. Potem świece pod ścienną gazetka na ten temat i o mało co nie wyleciałem z liceum pod pretekstem sprowadzenia zagrożenia pożarowego. Trudno nie pamiętać o wydarzeniach Grudnia 70 chociaż żeby je zapamiętać na szczęście byłem zbyt mały.








